Multiverse of Madness wreszcie jest, a ja miałem przyjemność uczestniczyć w premierze! Kino było pełne, dostałem fajny plakat, zniżkę na napój, a co najlepsze: darmowego pączka!
Zachowam spoilerów brak, a jest wiele do powiedzenia o tym nowym rozdziale w ogromnym MCU, więc podsumuję krótko, jasno i konkretnie to, co zobaczyłem na dużym ekranie. Przegląd wizualnych fajerwerków, nieomylny styl reżysera Sama Raimiego oraz wpływ, jaki ten film może mieć na przyszłość franczyzy:
„… Stary, co do cholery!
To wszystko. Idź oglądać. Pa :)