Sam nie rozumie nic z futbolu amerykańskiego, ale wiem, że Super Bowl to jedno z największych wydarzeń sportowych w USA, podczas którego wiele firm i organizacji wyciąga potężne dolary, by zaistnieć podczas pożądanego „Halftime Spot”.
Zazwyczaj, ku naszej uciesze, taki spot to zwiastuny filmów i seriali, które budzą duże zainteresowanie.
Po pierwsze, mamy 30-sekundowy klip do Moon Knight. Niewiele nowości, ale to, co widzimy, jest wizualnie imponujące.
Marvel i Disney w ostatnich latach, ku naszej radości, nie są już tak powściągliwi wobec bardziej „fantastycznych” aspektów komiksów, jak na przykład księżycowa peleryna Moon Knighta widoczna w klipie, która przeczy wszystkim prawom fizyki. Dokładnie tak, jak lubimy!
Innym ciekawym tematem jest oczywiście użycie przesadnej przemocy na platformie Disney+, która z drugiej strony jest przyjazna dzieciom. Według Kevina Feige przemoc będzie intensywna i nie zamierzają się z nią powstrzymywać… Zbiega się to z wiadomością, że nieco mroczne serie Marvela zostaną usunięte z Netflixa. Czy to zapowiedź przeprowadzki?
Po drugie, Doctor Strange and the Multiverse of Madness!
Ten nowy tytuł w kształtującym kulturę MCU miał długi i trudny proces produkcji z wieloma wzlotami i upadkami, zmianami reżyserów, dokrętkami i zmianami w harmonogramie za kulisami, ale w końcu mamy lepszy obraz tego, jakiego szaleństwa możemy się spodziewać!
Wygląda na to, że multiversalne wybryki z Spider-Mana: No Way Home jeszcze się nie skończyły, a ich konsekwencje uderzają w Strange’a mocniej, niż się spodziewano. Mordo wraca, Wanda kwestionuje podwójne standardy, a Strange Supreme dzieli ekran z potwornym Zombie Strange. Wygląda na to, że What If...? będzie czymś więcej niż tylko ciekawym spin-offem na Disney+.
A czy to tajemniczy głos, którego myślę, że to on?
Teraz przechodzimy do największej premiery! Nasz pierwszy wgląd w to, jak mityczny „Second Age” zostanie przedstawiony w The Rings of Power, i jakie to są obrazy!-
Ten zwiastun to raczej teaser, ale cóż to za teaser! Dla tych, którzy głęboko zanurzyli się w świat Tolkiena, w tym dla mnie – bez żalu – jest tu wiele do spekulacji. Widzimy odważną Galadriel sprzed czasów, gdy była szlachetną panią Lórien, młodszego Elronda w jego czasach w Lindon, Durina IV oraz grupę znanych i zupełnie nowych postaci, zarówno nazwanych, jak i nieidentyfikowanych, w tym księżniczkę Disę, elfa Sylvana Arondira oraz młodego Harfoota Hobbita, który staje twarzą w twarz z tajemniczym mężczyzną wyłaniającym się z płonącej meteorytu.
2 września nie może nadejść za szybko